Krótka historia Rodu Szaniawskich

według herbarza Kaspra S.J. Niesieckiego, z roku 1845-tego

Szaniawski herbu Junosza, w ziemi Łukowskiej i indziej. W tym domu przywilej chowają Władysława Jagiełła Króla, dany w r. 1429, w którym Mikołaja de Szaniawa, i braci jego Falisławowi, Janowi, Michałowi, Paskanowi, Stanisławowi i Maciejowi de Szaniawy w Łukowskiej ziemi leżącej, niektóre grunta dał, darował w nagrodę, ich zasług, kędy się potem rozrodzili.

... Familia Szaniawskich przez króla Władysława Jagiełłę na godność szlachecką wyniesiona, używa li tylko herbu Junosza, lecz z rozlicznymi odmianami, tak co do kształtu baranka (z rogami, bez rogów, z podniesioną prawą nogą przednią, z raną w piersiach z której się krew sąszy do kielicha i.t.p.), jako też i godeł ponad hełmem; jedni bowiem mają samą koronę, inni koronę z której pięć piór strusich lub połowa baranka wychodzi. Familia ta zagnieździła się pierwotnie w Mało-Polszcze, a mianowicie w ziemi Łukowskiej, która podówczas była częścią województwa Sandomierskiego, lecz od roku 1471 pod władzę zwierzchniczą nowo utworzonego województwa Lubelskiego przeszła ...

... W ziemi tej dobra Szaniawy, półtora mili od miasta Łukowa w parafii wsi Trzebieszowa położone, z kilku włości jednego nazwiska złożone, różniły się tylko Nomenklaturami: były bowiem osobno Szaniawy Salomony, osobno Szaniawy Poniaty, osobno Szaniawy Ryndy, osobno Szaniawy Gzary, osobno Szaniawy Matysy, lubo dwie wsie ostatnie tuż przy sobie leżące. Szaniawy Salomony, już to przez najazdy Szwedzkie, już to przez zarazę morową, skutkiem tychże będącą, na początku, jak się zdaje XVIII wieku zniknęły z rzędu włości, a dziś tamże natrafiane rumowiska, ślady studzien i gdzie niegdzie sadów, byt ich przypominają ...

... Jak niegdyś w wiekach średnich nadawano rozliczne przezwiska, dziś niezupełnie wyśledzić się dające osobom panującym bądź od dóbr, bądź od wad osobistych, lub od potocznych i.t.p. okoliczności pochodzące, również i w wiekach nowych zwyczaj ten zagnieździł się pomiędzy szlachtą, a obecnie nawet jeszcze spostrzegać się daje; stąd więc wytłomaczyć sobie można liczne a niekiedy dziwaczne przydomki familii Szaniawskich, któremu pomiędzy sobą wiekami niemal się odróżniała i odróżnia ...

... I tak, są Szaniawy z przydomkami Salomony, Ryndy, Gzary, z któremi się zdaje, inne przydomki styczność mają; np. z Szaniawskimi Salomonami są w połączeniu Szaniawscy Pierożki i Grzywacze; od Szaniawskich Ryndów zdaje się, iż pochodzą Szaniawscy z przydomkami Sołda, Skrzek, Smerga, Brotka, Bączek, Osiełek, Wilczek, Ziomak, Walendzik. Obok powyższych są jeszcze familie Szaniawskich z przydomkami Dukat, zapewne ciż sami zwani Dukac vel Dukacz, tudzież Stronik, czyli Ługowski, Kraczek, Pudełko i.t.p. rozliczne inne przezwiska. Powyższych przydomków Szaniawscy odrębne wyprowadzają swoje genealogie, których w jedną całość zebrać jest prawie niepodobieństwem, gdyż akta najdawniejsze, Łukowskie tak grodzkie jak też i ziemskie w roku 1657 przez Szwedów spalone zostały, pomocnicze atoli w tym względzie mogą być akta ziemi Drobickiej i Mielnickiej za obrębem Królestwa będące ...

Kasper S.J. Niesiecki, Herbarz Polski, rok 1845.

Jak już wspominałem na innych miejscach tych stron internetowych, posiadłości Szaniawskich w Ositniaczce, w powiecie Czehryńskim nad Dnieprem, zostały prawdopodobnie skonfiskowane przez władze carskie po Powstaniu Styczniowym (rok 1863) i cała rodzina się rozproszyła. Moi dziadkowie, Wanda i Stanisław Sabin, pozostali na polskiej Ukrainie, gdzie dziadek pracował do Rewolucji sowieckiej, nadzorując uprawy buraków cukrowych i cukrownie należące do arystokracji rosyjskiej. Później dziadek musiał się ukrywać i kilka lat spędzili gdzieś na naddońskich stepach. Do nowej, Młodej Polski, wrócili przez tak zwaną "Zieloną Granicę" (nielegalnie, bez papierów) w roku 1923 i osiedli pod Lublinem, w parafii prowadzonej przez księdza Stanisława Zawrockiego, brata mojej babci Wandy. Mój dziadek Stanisław Sabin zmarł w Otołczycach (majątek Serdakowskich na Polesiu) w dniu Bożego Ciała 1939-go roku - zobacz opis, a babcia Wanda w rok później, w Równem na Wołyniu.

Zebrał i przygotował w maju roku 2010-go Krzysztof Serdakowski

.

 

Wanda i Stanisław Sabin Szaniawscy, 1891.

Pytania i komentarze

Rysunki, Fotografie, Uwagi

Aktualnie znane są dokumenty, dotyczące mojej gałęzi Rodu Szaniawskich, sięgające końca XVII-go wieku. Jak prawie wszyscy Szaniawscy pochodzimy z Szaniaw na Podlasiu, a przodek nasz nosił przezwisko "Pudełko". Po połowie tegoż XVII-go wieku, "Pudełko" - Szaniawski wyemigrował na Podole, w okolice Kamieńca Podolskiego i tam się osiedlił, chyba w Uszycy nad Dniestrem, prawdopodobnie korzystając z niskiej ceny gruntów i ulg podatkowych przyznawanych przez Rzeczypospolitą nowym osiedleńcom na Polskich Kresach Wschodnich. Pod koniec XVIII-go wieku Józef Ignacy Szaniawski otrzymał od księcia Franciszka Xawerego Lubomirskiego dożywotną darowiznę gruntów w rejonie śmilańskim, powiecie Czehryńskim, nad Dnieprem. Tamże, w miejscowości Ositniaczka urodził się w roku 1856-tym, prawnuk Józefa Ignacego, a mój dziadek Stanisław Sabin Szaniawski. Sześcioro dzieci Stanisława, w tym jako ostatnia moja mama, urodziło się już w różnych miejscowościach dawniejszego Wołynia i t.z.w. Polskiej Ukrainy. Detale o poszczególnych członkach Rodu Szaniawskich znaleźć można na stronach: Drzewo i Dokumenty.